dziesięciu lat. Nie spieszy się. Jest ostrożny. Pomyśl, o czym mówiliśmy wcześniej: zawsze

wnego biurka i

przez bark, szeroki jak koński grzbiet, i Polina poczuła, że napastnik gdzieś ją niesie.
– Piotrek malinowa głowa – odparł Lampe. – Nieprzyjemny. Marysia niepotrzebnie.
83/86
chciałam jego śmierci. Chciałam, żeby zniknął z powierzchni ziemi. Właśnie po to ukradłam
ranny.
pana Sergiusza aż zadrżał na wspomnienie dawnej krzywdy. – Myślałem, myślałem,
do środka krwawoczerwone rozbłyski zachodzącego
dla nas.
bystre, a ręce pewne. Na policjanta Hayesa zawsze można było liczyć.
– Jakie to wspaniałe, to, co pan powiedział! Ja na pańskim miejscu postąpiłbym dokładnie
bardzo smutno i bardzo szczerze.
dowiedzieć się wszystkiego o Rainie Conner. Na stanowym uniwersytecie w Portland zrobiła
sensownie wszystko było wyłożone.
sparaliżowana. Nie potrafiła odpowiedzieć. Nie miała siły, żeby się ruszyć.

Alex - to wszystko. Ale bedzie dobrze. Rozmawiałem z

ja bolec głowa.
223
stało.
zrosła.
O Bo¿e, mówia o uszkodzeniu mózgu!
wielkie krople spływały z jej twarzy i szyi na piersi, zbierajac
dr¿ały.
- Nic mi nie będzie - zapewniła, chociaż była już całkiem przemoczona.
przy oknie, odwrócona do niego plecami, i ze zmarszczonymi
wskazuje woreczek na mocz, dyskretnie schowany pod
- Ale¿ na pewno...
jakiegos przebłysku pamieci. Nic. Zupełnie nic. Pomyslała, ¿e
czuja sie oszukani, to ju¿, jak to sie mówi, ich problem. - Alex
oddaliła sie w strone drzwi. Jej kroki cichły, w miare jak ból w

©2019 www.www.annuit.do-obraz.ostrowwlkp.pl - Split Template by One Page Love